PRACOWNIKU, NIE DAJ SIĘ ROBIĆ W BALONA!

DO PRACOWNIKÓW SĄDÓW POWSZECHNYCH W reakcji na zaniepokojenie pracowników zasadami podziału środków na podwyżki wyjaśniamy: 1) przede wszystkim w tej sprawie nie zostały jeszcze poczynione żadne wiążące ustalenia między związkami zawodowymi a Ministerstwem Sprawiedliwości. Wszelkie spekulacje dotyczące tej kwestii są nieprawdziwe i nieuprawnione. 2) Nie jesteśmy związkami, które walcząc o podwyżki kalkulują swoje działania wyłącznie chęcią pozyskania jak największej liczby członków. Oczywiście bardzo liczymy się ze zdaniem pracowników w tak ważnych kwestiach. Zdajemy sobie sprawę – co oczywiste – z potrzeby podnoszenia wynagrodzeń wszystkim pracownikom zatrudnionym w sądach. Wsłuchujemy się

SZTAB PROTESTACYJNY PODPISAŁ POROZUMIENIE Z MS

Dzięki trwającemu od dnia 7 maja 2019 r. protestowi pracowników sądów i prokuratury,  ogromnemu poświęceniu i  zaangażowaniu osób, które przebywały nieprzerwanie, w upale i w deszczu przez 2 miesiące – 24 godziny na dobę w Miasteczku namiotowym usytuowanym przy Ministerstwie Sprawiedliwości oraz nieustającym działaniom Sztabu Protestacyjnego informujemy, że dzisiaj tj. 4 lipca br. po godzinie 19.00 zostało podpisane Porozumienie pomiędzy Ministrem Sprawiedliwości – Prokuratorem Generalnym reprezentowanym przez – Michała Wójcika – Sekretarza Stanu a przedstawicielami Sztabu Protestacyjnego Miasteczka Pracowników Sądów i Prokuratury o podwyższeniu wynagrodzeń dla  pracowników sądów i prokuratury  średnio o 450zł brutto

Budzimy parlamentarzystów

Warszawa, dnia 27 czerwca 2019r.   Szanowne Posłanki Szanowni Posłowie   Szanowni Państwo, Od 7 maja nieustannie protestują w sąsiedztwie Ministerstwa Sprawiedliwości. Pracownicy, głównie matki z dziećmi – urzędniczki z sądów i prokuratury, nie walczą tylko o pieniądze. Domagają się nowych, właściwie skonstruowanych przepisów dotyczących ich grupy zawodowej, w tym uregulowania systemu wynagrodzeń, który jest pogrążony w chaosie. Chcą spokojnie pracować, godziwie zarabiać i godnie żyć. Mieszkają w namiotach ustawionych przy Placu Na Rozdrożu w Warszawie. Byli tutaj, gdy było bardzo zimno, są i teraz, gdy panują największe upały. Zmęczeni, ale mówią, że nie odpuszczą.