Sądy omijają przepisy Ci sami pracownicy tymczasowi wspomagają sędziów kilka lat. Zmieniają się tylko agencje.

Sądy nagminnie korzystają z pracy pracowników tymczasowych. W tym roku zaplanowano obsadzenie nimi 1137 etatów. Przoduje w tym apelacja warszawska, w której planuje się ich aż 861. Na drugim miejscu jest apelacja katowicka – 105,5. Z usług agencji korzystają także sądy w apelacji gdańskiej, szczecińskiej, wrocławskiej, krakowskiej, łódzkiej, białostockiej i w rzeszowskiej. Jak twierdzą związkowcy, pracownicy tymczasowi często wykonują zadania zbliżone do obowiązków urzędnika czy asystenta sędziego. – Mają dostęp do akt. Na przykład do obowiązków pomocnika asystenta należy sporządzanie projektów odpowiedzi na pisma wpływające do danej sprawy. Analizują też zarzuty zawarte w środkach

Pracownik z agencji obniża rangę i powagę sądu

Uzasadnienia zatrudnianie pracowników tymczasowych w sądach nie mogą stanowić występujące niedobory etatowe i związany z tym zakaz planowania dodatkowych etatów. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz po raz kolejny porusza sprawię zatrudniania w sądach pracowników tymczasowych. Tym razem do RPO wpłynęło wystąpienie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. artykuł (płatny)  

Kominy płacowe w sądach powszechnych

Istnieją istotne, sięgające nawet 80 proc. różnice w wysokości wynagrodzeń pracowników zatrudnionych na tych samych lub porównywalnych stanowiskach – mówi dr Artur Rycak, autor raportu „Wynagradzanie pracowników sądów powszechnych”. Artur Rycak, doktor nauk prawnych, wykładowca na Uczelni Łazarskiego, sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, przez siedem lat pracował w departamencie sądów, organizacji i analiz wymiaru sprawiedliwości Ministerstwa Sprawiedliwości: Jest to pierwszy w historii polskiego sądownictwa szczegółowy raport dotyczący wynagradzania pracowników. Raport prezentuje wyniki badania, którym objęto ok. 30 tys. pracowników, w tym dyrektorów sądów, referendarzy sądowych,

Strajk ostrzegawczy sparaliżował słowackie sądy

Jednodniowy strajk ostrzegawczy pracowników sądów, domagających się podwyżek i lepszych warunków pracy, sparaliżował w czwartek pracę wymiaru sprawiedliwości na Słowacji. W razie niespełnienia ich żądań strajkujący grożą rządowi trzydniową akcją protestacyjną. W strajku udział wzięło ponad 3,7 tys. osób, czyli ok. 98 proc. pracowników wszystkich sądów powiatowych, okręgowych i innych, od asystentów sędziego i protokolantów po wyższych rangą pracowników sądowych i mediatorów. Setki zaplanowanych na czwartek rozpraw w całym kraju trzeba było przesunąć na późniejszy termin, a w wielu sądach pracowali tylko sędziowie. Prawo słowackie zakazuje im strajkowania, jednak stowarzyszenia sędziowskie poparły