20 października 2026 r. przedstawiciel naszej organizacji zabrał głos podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, rozpatrującej projekt budżetu państwa na 2027 rok. Zwróciliśmy uwagę na konsekwencje planowanego 3-procentowego wzrostu wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej, problemy z utrzymaniem doświadczonych kadr oraz ryzyko dalszego narastania zaległości w sądach.

Wynagrodzenia pracowników są również sprawą bezpieczeństwa państwa
Dariusz Kadulski, zastępca przewodniczącej Komisji Międzyzakładowej MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa i Prokuratury, odniósł się do planowanego wzrostu wynagrodzeń pracowników państwowych w 2027 roku. Rząd przewidział wzrost na poziomie 3%. Jednocześnie, według aktualnych założeń makroekonomicznych projektu budżetu, przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma wzrosnąć o 5,9%. Zwróciliśmy uwagę, że takie zróżnicowanie oznacza dalsze pogarszanie się względnej sytuacji płacowej pracowników instytucji państwowych. W wystąpieniu nawiązaliśmy również do wypowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który mówił o konieczności „zagryzania zębów” w związku z potrzebami obronnymi państwa. Nie kwestionujemy potrzeby finansowania obronności. Uważamy jednak, że przy podejmowaniu decyzji budżetowych trzeba również uwzględniać znaczenie stabilnych i profesjonalnych kadr instytucji państwowych. Sprawne sądy i prokuratury są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania państwa, także w sytuacjach kryzysowych.Ryzyko dalszego narastania zaległości sądowych
Wskazaliśmy również na założenia projektu budżetu dotyczące wskaźnika opanowania wpływu spraw w sądach. Zakładany na kolejne lata poziom 98% oznacza, że liczba spraw załatwianych pozostawałaby niższa od liczby spraw wpływających. Przy utrzymaniu takiego wskaźnika przez trzy lata i wpływie zbliżonym do poziomu ostatnich lat zaległości mogłyby wzrosnąć o blisko milion kolejnych spraw. Przedstawiliśmy tę wielkość jako scenariusz wynikający z przyjętych przez rząd założeń, którego realizacja zależy od rzeczywistego wpływu i załatwiania spraw. Nie jest to prognoza przesądzająca przyszły stan zaległości. Odnieśliśmy się także do prognozowanych możliwości uruchomienia w 2030 roku procedur ostrożnościowych związanych z poziomem długu publicznego, które w określonych warunkach mogą prowadzić do ograniczenia wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Wystąpienie zakończyliśmy apelem o uwzględnienie w decyzjach budżetowych potrzeb pracowników, od których zależy sprawne wykonywanie zadań przez instytucje wymiaru sprawiedliwości.Co jeszcze ustalono podczas posiedzenia?
Komisja nie przyjęła poprawki przewidującej dodatkowe 500 mln zł
Poseł Tomasz Zimoch przedstawił poprawkę do projektu budżetu, przewidującą zwiększenie wydatków w części 15 – Sądy powszechne o 500 mln zł. Środki miały zostać przeznaczone na korektę wynagrodzeń urzędników i innych pracowników sądów powszechnych, niezależnie od przewidzianego ogólnego wzrostu wynagrodzeń (3%). Źródłem finansowania dodatkowych środków miało być zmniejszenie rezerwy celowej nr 56 w części 83 – Rezerwy celowe, przeznaczonej na zmiany systemowe i organizacyjne. Według wyniku odnotowanego podczas posiedzenia w głosowaniu uczestniczyło 19 posłów, z tego: za poprawką głosowało 6, przeciw 11, a 2 wstrzymało się od głosu. Komisja nie przyjęła poprawki. Poseł Zimoch zgłosił zdanie odrębne. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha nie poparł proponowanego sposobu finansowania. Wskazał na potrzebę powiązania wydatków z konkretnymi zmianami legislacyjnymi i ich oceną skutków regulacji oraz na fakt, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie jest dysponentem wskazanej rezerwy. Zaproponował również odrębne posiedzenie Komisji poświęcone sytuacji w sądownictwie i problemom pracowniczym. W dyskusji nad poprawką głos zabrali przedstawiciele innych organizacji związkowych. Wojciech Gajewski, reprezentujący Sekcję Pracowników Sfery Budżetowej i Samorządowej Ogólnokrajowego Zrzeszenia Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego, przedstawił propozycję wieloletniego programu zmian na lata 2027–2029. Poinformował także o przekazaniu członkom Komisji projektu dezyderatu do Rady Ministrów dotyczącego sytuacji pracowników sądownictwa. Jerzy Dróżdż z KNSZZ Ad Rem zwrócił uwagę na niewystarczający poziom finansowania wynagrodzeń, problemy z utrzymaniem kadr oraz znaczenie pracy urzędników sądowych dla sprawności instytucji państwa. Wyraził poparcie dla poprawki posła Zimocha.Wynagrodzenia asystentów prokuratorów. Potrzeba dodatkowych 20,3 mln zł
Osobnym tematem posiedzenia były dysproporcje pomiędzy wynagrodzeniami asystentów prokuratorów i asystentów sędziów. Problem poruszył przewodniczący Komisji, poseł Paweł Śliz, który zwrócił uwagę na różnice płacowe oraz ryzyko odchodzenia pracowników z prokuratury. Odpowiadając na pytanie przewodniczącego, zastępca Prokuratora Krajowego Marek Jamrogowicz poinformował, że wyrównanie wynagrodzeń obu grup wymagałoby dodatkowych 20,3 mln zł. Wyjaśnił, że środki te nie zostały uwzględnione w przedstawionym projekcie budżetu z uwagi na obowiązujące limity wydatków. Stanowisko asystentów prokuratorów przedstawił również Krzysztof Chicheł, reprezentujący Zespół Asystentów Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Według jego wypowiedzi różnice wynagrodzeń pomiędzy obiema grupami wynoszą około 1000–1500 zł brutto miesięcznie. Poseł Michał Wójcik zadeklarował gotowość poparcia propozycji prowadzącej do wyrównania wynagrodzeń asystentów prokuratorów z wynagrodzeniami asystentów sędziów. W naszym wystąpieniu również zwróciliśmy uwagę na tę sprawę. Z otrzymywanej przez organizację korespondencji wynika duże poczucie niesprawiedliwości wśród asystentów prokuratorów związane z istniejącymi dysproporcjami.Założenia finansowe przedstawione przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuraturę Krajową
Wiceminister Arkadiusz Myrcha przedstawił założenia budżetu sądownictwa powszechnego, którego wydatki w 2027 roku mają przekroczyć 20 mld zł. Według podanych informacji oznacza to wzrost o 6,85% w porównaniu z 2026 rokiem. Na wynagrodzenia przewidziano blisko 12 mld zł. W projekcie ujęto również środki na około 900 nowych etatów w różnych grupach zawodowych sądownictwa. Myrcha wskazał ponadto na planowane nakłady na informatyzację sądów i inwestycje budowlane. Zastępca Prokuratora Krajowego Marek Jamrogowicz poinformował, że wydatki części 88 – Powszechne jednostki organizacyjne prokuratury – zaplanowano na około 6,05 mld zł, co oznacza wzrost o 4,6%. Jednocześnie wskazał na ograniczenia finansowe, szczególnie dotyczące kosztów postępowań, i ocenił, że planowane środki zapewniają funkcjonowanie prokuratury na granicy stabilności.Zredagowana transkrypcja wystąpienia Dariusza Kadulskiego
Szanowny Panie Przewodniczący, Wysoka Komisjo! Krótki głos w imieniu naszej organizacji, poza częścią 88, w naturalny sposób będzie dotyczył także części 15, a także takich części jak 37 – Sprawiedliwość czy 89 – Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich, co związane jest z reprezentowaniem pracowników zatrudnionych w tych instytucjach. W związku z tym nie planuję zabierać głosu w innych częściach. Chciałbym bardzo podziękować Panu Przewodniczącemu za pytanie dotyczące asystentów prokuratorów. Z otrzymywanej przez nas korespondencji od tej grupy zawodowej wyłania się naprawdę ogromne poczucie niesprawiedliwości w stosunku do wynagrodzeń asystentów w sądach powszechnych. I tutaj, bez powielania wypowiedzi, pozostaje mi tylko zgodzić się z przedmówcą. Niedawno w radiu Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości, pan Waldemar Żurek, mówił o pracownikach instytucji wymiaru sprawiedliwości, że muszą dzisiaj zagryźć zęby. Uzasadniał to budżetem wojennym i tym, że są dziś potrzeby ważniejsze. Nie kwestionuję potrzeby wysokich wydatków na obronność. W obecnej sytuacji międzynarodowej byłoby to nieodpowiedzialne. Nie można jednak milcząco zgadzać się na taką fałszywą alternatywę, że albo bezpieczeństwo państwa, albo profesjonalne kadry jego instytucji. Państwo równocześnie zwiększa nakłady na obronność, ochronę zdrowia, utrzymuje wielomiliardowe programy społeczne i dokonuje wielu innych wyborów. Zaledwie 3-procentowy wzrost wynagrodzeń pracowników w państwowej sferze budżetowej także jest wyborem polityków. To nie jest obiektywny i nieuchronny skutek aktualnego zagrożenia związanego z sytuacją polityczną. Co więcej, sam rząd prognozuje na rok 2027 wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na poziomie 5,6%. Jednak dla pracowników zatrudnianych przez państwo polskie przewiduje 3%. Warto więc sobie zadać pytanie, dokąd prowadzi taki sposób planowania. Rząd sam zakłada, że w latach 2027, 2028 i 2029 sądy będą opanowywały 98% wpływu spraw, czyli mniej niż poziom pozwalający choćby nie zwiększać zaległości, które już istnieją. Przy wpływie zbliżonym do ostatnich lat oznacza to scenariusz, w którym do początku 2030 roku w sądach zaległości mogą wzrosnąć o blisko milion kolejnych spraw. Jednocześnie własna strategia fiskalna państwa pokazuje realny scenariusz, w którym już w 2030 roku procedury oszczędnościowe mogą oznaczać brak wzrostu wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej. Jeżeli już dziś państwo planujecie na następne trzy lata, że sądy nie będą mogły nawet równoważyć bieżącego wpływu, a na końcu tej drogi widzicie realne ryzyko zamrożenia wynagrodzeń, to kiedy właściwie zamierzacie państwo zapewnić stabilne i profesjonalne kadry wymiaru sprawiedliwości? Można mówić przez całe dekady pracownikom, żeby zagryzali zęby, ale nie da się w ten sposób budować sprawnego państwa, bo bezpieczeństwo państwa to nie tylko zdolność militarna. To również instytucje, które w czasie kryzysu nadal będą działały. A takich instytucji nie zbuduje nikt wynagrodzeniami, które systematycznie spłaszczają się w kierunku pensji minimalnych. W ten sposób nie uda się ani pozyskać, ani zatrzymać doświadczonych pracowników. Nie chcemy tutaj stawiać żadnego wyboru między bezpieczeństwem militarnym ani sprzeciwiać się temu, że potrzebne są nakłady na obronność, ale oczekujemy tak naprawdę poważnego potraktowania nas, przynajmniej na poziomie argumentacji i postawienia sprawy w taki sposób, że finansowanie profesjonalnych kadr państwa również jest elementem bezpieczeństwa tego państwa. I to państwo, parlamentarzyści, głosując nad tym budżetem, będziecie dokonywać wyboru. To nie jest tak, że musicie dawać tak małe pieniądze i w taki sposób dbać o pracowników państwa polskiego. Dziękuję.
Uwaga redakcyjna. Redakcja obejmuje oczywiste usterki zapisu. Podczas wystąpienia przywołano 5,6-procentową prognozę wzrostu przeciętnego wynagrodzenia z czerwcowych założeń rządowych. W projekcie budżetu na 2027 rok prognozę tę podniesiono do 5,9%. Liczbę podaną podczas wystąpienia pozostawiono bez zmiany.
